Dziewiarska geometria

CZYLI JAK Z JEDNEGO COSIA SAMODZIELNIE ZROBIĆ DUŻO INNYCH COSIÓW 😀

A więc… (nie zaczyna się zdania od więc…) czemu tak? Tzn czemu ja, leniwa świnia jedna, nie rozpisuję wzorów na wszystko po kolei, tylko zmuszam do kombinowania we własnym zakresie?

Ano – bo od wieków wyznaję zasadę, że wędka jest lepsza od ryby 😉 Bo gdyż ponieważ azaliż podaną na tacy rybę można zjeść tylko raz, a na wędkę złowić nieskończoną ilość ryb… 🙂 Więc jeśli ktoś pokombinuje w pocie czoła jeden raz, i mu wyjdzie, i przekroczy ten magiczny Rubikon “poswojemowania”, to potem sobie dowolny wzór potnie, poskleja, zrobi z niego to co zechce, zamarzy i zapotrzebuje, nie oglądając się na to, czy szacowny Autor raczył zrobić akurat taką wersję. A to baaaardzo poszerza morze możliwości 😉 

Ponieważ bawiłam się w różne kształty na bazie mojego wzoru “Mediterranea”, to ona posłuży mi za przykład – ale zapewniam, że tak samo to działa przy zdecydowanej większości innych wzorów o klasycznej konstrukcji. Klasycznej – czyli ze standardowym dodawaniem 2 słupków w każdym rzędzie na skosie 😉 (I taaaak, podobnie można bawić się normalną trójkątną chustą, nie tylko taką od boku… I kwadrat też można przeciąć po skosie na pół, żeby mieć trójkątną chustę… i mrowie a mrowie innych rzeczy też można…😉 )

Wzór Mediterranea można pobrać za darmo tutaj, żeby się łatwiej połapać o czym tutaj mówimy:

Mediterranea (powtarzalna) NataMota – Wyczarowane po godzinach

Co zatem mamy w tym wzorze? Schemat graficzny na chustę od boku 🙂 Na schemacie lewy bok to bok skośny, z dodawaniem oczek, a prawy to brzeg prosty, bez dodawania – tak jak macie pokazane na obrazku nr 1.

Czego potrzebujemy, żeby przerobić go na inny kształt?

1) Chęci

2) Odrobiny wyobraźni przestrzennej lub

3) Narzędzi, które tę wyobraźnię lekko wspomogą – czyli programu, w którym zrobimy lustrzane odbicie schematu i albo go z marszu posklejamy, albo podrukujemy tyle ile potrzeba, powycinamy, i te “puzzle” poukładamy sobie na stole/biurku/podłodze/kolanie, a potem pozlepiamy np taśmą klejącą 😉

NO TO LECIMY 😉

A więc… (nie zaczyna się zdania od więc!!) podstawowe zasady są proste:

Jeśli dany bok ma być akurat brzegiem luźno wiszącym w powietrzu (jak np na ramionach klasycznej trójkątnej chusty), to robimy go tak jak schemat przykazał, oddychając z ulgą.

A jeśli ma się z czymś sklejać, to trzeba odrobinę w nim nagrzebać 😉 

Czyli – jeśli sklejamy ze sobą dwa skośne brzegi, te z dodawaniem oczek, żeby otrzymać np środek trójkątnej chusty, albo przekątną kwadratu – to zmiana jest tylko jedna: ten element brzegowy (czyli w moim schemacie słupek podwójny lub 4 oczka łańcuszka) zamieniamy na 2 oczka łańcuszka, żeby razem z tymi słupkami ze schematu otrzymać klasyczny środek chusty: 2 słupki, 2 oczka łańcuszka i znowu 2 słupki \\**// 🙂  Czyli mamy te 2 dodane słupki ze schematu, potem zamiast elementu brzegowego 2 oczka łańcuszka, i kolejne 2 dodane – już z lustrzanego odbicia schematu 🙂

A sklejenie dwóch prostych brzegów, np na środku boku kwadratu, albo na “środku połowy” klasycznej chusty, albo na ramieniu poncho? Prościzna 😁 Trzeba tylko się przyjrzeć tym położonym obok siebie brzegom, normalnemu i lustrzanemu odbiciu, i zobaczyć co trzeba obciąć i wyrzucić, żeby raport wzoru nam się spasował 🙂 Raport jest we wzorze zaznaczony, widać jak się ażur fali układa i jakie elementy po sobie idą, i trzeba jedynie w tym miejscu sklejenia zrobić w pionie tak samo. Voila! 😀

Tak więc (i znowu to więc…) klasyczna trójkątna chusta i kwadrat to bułka z masłem 🙂 

Poncho to – powiedzmy – level oczko wyżej, bo trzeba ogarnąć dziurę na głowę, a raczej jej rozmiar, żeby nam przez czaszkę przeszło bez obrywania uszu, i jednocześnie nie spadło do pasa 😉 Czyli metodami naukowymi (próbka, kalkulator, te sprawy…) lub szamańskimi (“tak na oko to chyba będzie mniej więcej dobrze, ale na wszelki wypadek splunę 3 razy przez lewe ramię…”) określamy, w którym momencie należy zacząć przerabiać wzór, żeby ta dziura wlotowa wyszła z sensem 🙂 I tyle 🙂

Reglan, czyli sweter/bluzka/okrywadełko/cokolwiek, to już jest level z gwiazdką, a nawet może i dwiema, zdaję sobie z tego sprawę 😉 Bo musimy jednak parę rzeczy policzyć, żeby wyszły nam rękawy i kadłubek odpowiedniej szerokości, oraz żeby dekolt-zwany-też-dziurą-na-łeb miał akceptowalne wymiary 😉 Uparcie twierdzę jednak, że jeśli ktoś popełnił w życiu chociaż jeden ciuch reglanem, na szydełku lub drutach, i z grubsza wie z czym to się je, to przy pomocy obrazka nr 5 będzie w stanie sobie to wykombinować 🙂

Wszystkie te formy geometryczne popełniłam osobiście, udowadniając, że to działa i faktycznie wychodzi – na drugim zdjęciu sklejka-przypominajka, będąca zbiorczą ilustracją do dzisiejszej epopei 😉 

Wyczarowane po godzinach
Polub nas
Latest posts by Wyczarowane po godzinach (see all)